Łukasz Gos ukończył dzienne magisterskie studia prawnicze i podyplomowe studium translatoryczne na Uniwersytecie Warszawskim, jak również szkołę prawa amerykańskiego, prowadzoną przez Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy University of Florida Levin College of Law. Obecnie zbliża się do ukończenia studium doktoranckiego i złożenia pracy doktorskiej na wydziale prawa. Przed założeniem Kancelarii i przed podjęciem pracy jako tłumacz-freelancer, pracował przez pewien czas jako prawnik w dwóch renomowanych warszawskich kancelariach - jednej małej, prestiżowej, polskiej, i jednej dużej, międzynarodowej. Przez około roku codziennie odwiedzał sądy gospodarcze oraz pracował w znacznej mierze po angielsku. Branżę zmienił na początku 2009 roku i obecnie nie udziela porad prawnych.
Do swoich podstawowych zainteresowań w zakresie prawa zalicza procedury: cywilną, karną, administracyjną i sądowoadministracyjną, jak również wszelkiego rodzaju procedury odwoławcze. Znaczną część jego pracy jako tłumacza stanowią umowy oraz dokumenty związane z zamówieniami publicznymi. Prawo nie jest jednak jedyną dziedziną, w której wspomaga swoich klientów tłumaczeniami. Z uwagi na stopień biegłości w języku angielskim (oraz, oczywiście, polskim), w porównaniu ze standardem branży, klienci zwracają się do niego ze zleceniami, na których szczególnie im zależy, niezależnie od dziedziny. Poza własnym tłumaczeniem Łukasz Gos prowadzi także zajęcia teoretyczne i warsztatowe dla tłumaczy pragnących zajmować się tematyką prawniczą. Zajęcia te są wysoko oceniane przez ich uczestników.
W "poprzednim życiu" Łukasz Gos był entuzjastą informatyki, dziennikarzem internetowym, programistą-amatorem oraz przejawiał uzdolnienia historyczne, co wciąż znajduje odbicie w dobrej znajomości tych dziedzin. Jako humanista w szkole średniej miał dwukrotnie więcej godzin łaciny niż matematyki, co nie przeszkadzało mu zajmować się programowaniem, a zamiast prawa o mały włos a wybrałby archeologię. Sprzęt komputerowy zawsze wybiera samodzielnie i nie zadowala się fabryczny ustawieniami zegara. Interesuje się także psychologią, jest pasjonatem science-fiction i fantasy oraz zawziętym graczem komputerowym, choć nie dysponuje już taką ilością czasu na tę ostatnią rozrywkę, jaką czasami miałby ochotę poświęcić. Pochłania hektolitry kawy i słucha muzyki klasycznej i jazzu, również przy pracy.